
Zwycięstwem 3:1 (2:0) zakończyło się domowe spotkanie Lechii Tomaszów Mazowiecki w ramach 24. kolejki Betclic I grupy III ligi. Zielono-czerwoni po bardzo dobrym meczu pokonali GKS Wikielec. Dla podopiecznych trenera Bartosza Grzelaka była to niezwykle istotna wygrana, która pozwoliła oddalić się od strefy spadkowej.
Lechia Tomaszów Mazowiecki – GKS Wikielec 3:1 (2:0)
Bramki: Daniel Chwałowski 12, Piotr Gębala 28, Mateusz Kempski 52 – Wojciech Zieliński 90+2
Lechia: Marcin Żyła – Krystian Kolasa (73. Wojciech Kępa), Maksym Rosiński, Marcin Orzechowski, Jakub Król – Piotr Gębala, Eryk Kaproń (65. Kamil Szymczak), Daniel Chwałowski (65. Filip Zawadzki), Marcin Pieńkowski (77. Igor Czapla) – Mateusz Kempski (65. Mariusz Rybicki), Bartosz Bogus.
Pierwsze minuty spotkania pokazały, że Lechia od początku chce narzucić swoje warunki gry. Już w 2. minucie świetnym podaniem uruchomiony został Marcin Pieńkowski, który wbiegł prawą stroną w pole karne, jednak piłka po jego uderzenie trafiła wprost w wychodzącego bramkarza Tadeusza Grabowskiego. Na kolejną akcję nie trzeba było długo czekać. W 12. minucie kibice mogli już cieszyć się z prowadzenia. Daniel Chwałowski popisał się potężnym uderzeniem, po którym piłka zatrzepotała w siatce. Zielono-czerwoni poszli za ciosem i w 28. minucie podwyższyli wynik. Po zamieszaniu w polu karnym najprzytomniej zachował się Piotr Gębala, który z najbliższej odległości skierował futbolówkę do bramki. Lechia kontrolowała przebieg pierwszej połowy i mogła schodzić na przerwę z jeszcze wyższym prowadzeniem. W 38. minucie Gębala stanął przed doskonałą okazją, jednak tym razem zabrakło precyzji i piłka minęła słupek.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Już chwilę po wznowieniu Mateusz Kempski próbował zaskoczyć bramkarza, lecz jego strzał zatrzymał się na bocznej siatce. W 50. minucie bliski podwyższenia wyniku był ponownie Daniel Chwałowski, ale po jego technicznym uderzeniu futbolówka odbiła się od poprzeczki. Co nie udało się chwilę wcześniej, powiodło się w 52. minucie. Marcin Pieńkowski dograł piłkę do Mateusza Kempskiego, a ten z bliska nie dał szans golkiperowi gości, podwyższając prowadzenie na 3:0. Lechia w pełni panowała nad wydarzeniami na boisku, a kolejne akcje tylko potwierdzały przewagę gospodarzy. W 69. minucie swoich sił spróbował jeszcze Mariusz Rybicki, jednak po jego uderzeniu z rzutu wolnego piłka przeleciała nad poprzeczką. W końcówce spotkania goście zdołali wykorzystać chwilę dekoncentracji Lechii i w doliczonym czasie gry zdobyli bramkę honorową. Jej autorem był Wojciech Zieliński, ustalając wynik meczu na 3:1. Zielono-czerwoni rozegrali bardzo solidne spotkanie, kontrolując jego przebieg przez zdecydowaną większość czasu i sięgając po w pełni zasłużone trzy punkty.
Żółte kartki: Maksym Rosiński, Bartosz Bogus (Lechia) – Maddox Sobociński (Wikielec)
Sędziował: Piotr Chojnacki (Szreńsk)
Widzów: 242
