Historia Klubu

Rok 2004 - powstanie stowarzyszenia KP RKS Lechia 1923

Piłkarski szczyt Lechia osiągnęła w 1952 roku, kiedy to przez jeden sezon występowała w II lidze. Tomaszowski klub występował wówczas pod nazwą „Spójnia”. Założenie nowego stowarzyszenia nastąpiło w obliczu patowej sytuacji w jakiej stanął pod koniec 2004 roku klub RKS „Lechia”. Dlatego grupa działaczy piłkarskich w osobach przede wszystkim w osobach Jana Zaborowskiego – ówczesnego działacza upadającej „Lechii” i Krzysztofa Motyla – w listopadzie 2004 roku organizowała spotkania, na których dyskutowano o przyszłości sekcji piłki nożnej.
Efektem tych owocnych rozmów było spotkanie założycielskie z dnia 21.12.2004 roku. Obecnych na nim było około czterdzieści osób, przede wszystkim miłośników piłkarstwa upadającej „Lechii” mających na sercu kultywowanie bogatej historii klubu. Grupa ta wybrała 7-osobowy Zarząd nowopowstałego Klubu Piłkarskiego „RKS Lechia 1923”, który między sobą dokonał wyboru poszczególnych funkcji i ukonstytuował się. Nowo powstałe stowarzyszenie zaś oprócz nazwy byłej „Lechii” w członie, przejęło również barwy, sztandar, herb i tradycje piłkarskie upadającego klubu. Przede wszystkim jednak stworzono warunki do dalszej pracy dla około stu dwudziestu adeptów piłki nożnej.

Inicjatorem i głównym organizatorem nowego stowarzyszenia KP „RKS Lechia 1923” był działacz sportowy Jan Zaborowski. Poza tym w tworzeniu nowego klubu uczestniczyli:
Tadeusz Lubicki,
Krzysztof Janik,
Krzysztof Motyl,
Ryszard Wroniszewki,
Kazimierz Kliszewski

Natomiast pierwszy historyczny skład Zarządu KP „RKS Lechia 1923” wyglądał następująco:
1. Jan Zaborowski – Prezes
2. Krzysztof Motyl – Wiceprezes ds. Sportowych
3. Gabriel Chmielewski – Wiceprezes ds. Organizacyjnych
4. Kazimierz Kliszewski – Skarbnik
5. Ryszard Wroniszewski – Sekretarz
6. Andrzej Mosiewicz – Członek
7. Karol Poborski – Członek

Lata 2007 - 2010

Sezon 2007/2008 rozpoczyna w roli pierwszego trenera nadal Krzysztof Motyl. Nie udaje się jednak wygrać dwóch pierwszych spotkań. Do końca rundy jesiennej gramy w kratkę i wiadomych jest, że awansu nie będzie. Trener Motyl rezygnuje. Z drużyny odchodzi Kamil Szymczak, gdzie pół roku później walczy o II ligę z drużyną „Stali” Niewiadów. Zespół obejmuje Paweł Godala, któremu Zarząd Klubu nie organizuje komfortowych warunków organizacyjno-kadrowych. Dlatego też nasz zespół sezon kończy na 9 miejscu. Awans do IV ligi świętują jednak tomaszowienie. Niestety dla drużyn z Opoczna i Paradyża.
Zespoły młodzieżowe grają ze zmiennym szczęściem w ligach okręgowych. Nadal udaje nam się zorganizować udział juniora starszego w lidze wojewódzkiej.

Sezon 2008/2009 w roli pierwszego trenera zaczyna młody Damian Wójciak. Drużyna odnosi 9 kolejnych zwycięstw i jest rewelacją ligi. Pierwsze punkty tracimy w Gorzałkowie w dziesiątym meczu. Później przegrywamy jednak trzy ważne mecze z drużynami z górnej części tabeli i spadamy na 3 miejsce w tabeli. W czołówce nie ma jednak dużych różnic punktowych. Jest czas w zimę na solidna pracę – nie tylko szkoleniową. Kolejny raz Zarząd Klubu nie wykorzystuje możliwości wzmocnienia drużyny. Trener Wójciak jest zdany na siebie. Sprowadza do drużyny mało wartościowych graczy i w czerwcu kolejny IV-ligowy awans zabiera nam „Włókniarz”, tym razem z Moszczenicy.
Juniorzy starsi po zeszłorocznym spadku wracają po roku do ligi wojewódzkiej. W klubie z młodzieżą pracują jeszcze: Tomasz Krawczyk, Dariusz Rogulski, Paweł Godala, Kamil Szymczak i Bartek Kawecki.

Sezon 2009/2010 rozpoczyna się wspaniałą informacją. Klub pozyskuje sponsora strategicznego. Jest nim producent napoju energetyzującego LAS VEGAS POWER ENERGY DRINK. Ze strony sponsora jest jasny sygnał, że będzie grał tylko o awans do IV ligi. Dlatego też do Lechii wracają jej byli zawodnicy w osobach: Klaudiusza Ząbeckiego, Marcina Luska, Radka Karpia, Krzysztofa Chrzanowskiego z KS Paradyż. Ze „Stali” Niewiadów wraca Michał Nowacki. Karol Poborski, Bartek Jeske i Robert Chmielewski wracają z KS Poświętne. Drużynę w roli pierwszego trenera obejmuje Krzysztof Pawłowski, któremu pomagać ma Robert Chmielewski. Zespół rozgrywki tego sezonu przebrnął jak „burza”. W 30 spotkaniach odniósł 27 zwycięstw, trzy razy zremisował i ze stosunkiem bramek 108 do 15 świętował awans na kilka kolejek przed zakończeniem rozgrywek.
Młodzież, za wyjątkiem juniora starszego, gra w ligach okręgowych. Najbliżej awansu był zespół 15-latków Dariusza Rogulskiego. Niestety musieliśmy uznać wyższość w tej kategorii drużyny „Mazovii” Tomaszów Maz. Ciekawy zespół ma Radek Wilczyński. Chłopcy urodzeni w 1998 roku w nieoficjalnych rozgrywkach krajowych są w najlepszej 16 w Polsce.
IV ligowy sezon w 2010 roku zaczynamy bez zmian w sztabie szkoleniowym. Natomiast drużynę wzmacniają: Kamil Cyran poprzednio II-ligowy „Sokół” Aleksandrów, Klaudiusz Król z IV-ligowej „Ceramiki” Opoczno, Jakub Skrzypiec z IV-ligowych rezerw ŁKS i Andrzej Dolot z V-ligowych „Zjednoczonych” Bełchatów. Cele na ten sezon – kolejny awans.

Lata 2010 - 2011

Okres letni to bardzo intensywny obóz treningowy. Zespół Krzysztofa Pawłowskiego ma być gotowy fizycznie i mentalnie na trudy rozgrywek. 5 dniowy „maraton” w Spale ma przygotować zespół do walki o najwyższe laury.
14 sierpnia (Sobota). Upalny dzień, przed kibicami, oraz piłkarzami prawdziwe święto – inauguracja rozgrywek IV ligi. Przeciwnik z górnej półki – Omega Kleszczów. Od początku wiadomo, iż outsider III ligi nie spocznie na laurach i celem zespołu Omegi, jest awans i powrót do wyższej klasy rozgrywkowej. Festyn zorganizowany przez sponsora, przeciągnął sporą rzeszę najmłodszych kibiców. Tych, którzy kibicują Lechii od dawna , nie trzeba było zapraszać.
Początek spotkania to bardzo dobra gra bez kompleksów RKS-u, ale to goście pierwsi objęli prowadzenie. Hubert Górski zdobywa gola w 16 minucie. Lechia nie odpuszcza i w II połowie, piękne podanie Ząbeckiego, wykorzystał Nowacki. Remis Lechii na inaugurację? tak wydawało się do 90 minuty, kiedy to Michał Czaplarski z rzutu wolnego pokonał bezradnego Chmielewskiego. Reakcja sponsora natychmiastowa i tomaszowski bramkarz opuszcza klub. Jego miejsce zajmuje człowiek, który w krótkim czasie okaże się prawdziwym strzałem w „10” i gwiazdą drużyny – 34 letni Jakub Skrzypiec. Golkiper, który w przeszłości zaliczył występy w Ekstraklasie. Wisła Płock, ŁKS Łódź to m.in. dwa kluby w których Skrzypiec miał zaszczyt występować. Niestety fatalną wiadomością dla klubu, jest strata Klaudiusza Ząbeckiego. Zawodnik postanowił wyjechać do Norwegii i tam pokazać swoje nieprzeciętne umiejętności piłkarskie. Drugi mecz drużyny Pawłowskiego to wyjazd do Skierniewic. Mecz miał być kolejnym ciężkim sprawdzianem dla zielono-czerwonych.
Unia Skierniewice sezon 2009/2010 w IV ukończyła z dorobkiem 72 pkt. zajęła trzecie miejsce i tylko dwóch punktów zabrakło, aby drużyna mogła się cieszyć z upragnionego awansu do III ligi. Początek spotkania i nasi piłkarze szybko osiągnęli przewagę w polu. 30 minuta i bramkę dającą prowadzenie w meczu zdobywa Nowacki. Prowadzenie podwyższa Dolot, wykorzystując błąd bramkarza gospodarzy. Druga połowa jest podobna do pierwszej. Lechia osiąga przewagę w środku pola i w 76 minucie Michał Nowacki zdobywa trzeciego gola dla Lechii, oraz swojego trzeciego w sezonie. Końcówka meczu to gol dla Unii i brutalny faul na Szymczaku. Najlepszy zawodnik Lechii zostaje kontuzjowany. Kamil dołączył do Kubiaka i Łysakowskiego, którzy także opuścili murawę z powodu kontuzji. Jak bolesna jest to strata, kibice przekonają się w następnych spotkaniach. Debiut w tym meczu zaliczył nowy bramkarz Jakub Skrzypiec, który udowodnił, iż pieniądze na niego wydane nie zostaną wyrzucone w błoto. Lechia odnosi swoje pierwsze historyczne zwycięstwo w IV lidze, ale do trzeciego spotkania przystąpi najprawdopodobniej bez swoich trzech podstawowych filarów. Trenerzy Pawłowski i Chmielewski maja nie lada „orzech do zgryzienia”.
W 3 kolejce piłkarze Lechii podejmowali na własnym stadionie innego beniaminka ligi – zespół Włókniarza Zgierz. Rywal Lechii w sezonie 2009/2010 wygrał Łódzką Ligę Okręgową. 78 pkt i aż 1118 goli to bilans drużyny z ul. Musierowicza.
Bez kontuzjowanego Szymczaka i Łysakowskiego nasz zespół poradził sobie znakomicie. Szybkie bramki Kubiaka w 23 minucie, oraz Nowackiego w 26 pozwoliły tomaszowskiej drużynie myśleć o pewnym zwycięstwie. Początek drugiej połowy i debiutancką bramkę w barwach Lechii, zdobył Klaudiusz Król. W meczu beniaminków Lechia ograła Zgierzan 3:1 i zespół wraca tam gdzie jego miejsce, czyli na szczyt tabeli.
Początek rozgrywek zdominował team Omegi Kleszczów, który idzie przez rozgrywki jak „tornado”, miażdżąc jednego rywala za drugim. Bardzo dobrze prezentują się drużyny WOY Bukowiec i Zawiszy Rzgów. Unia Skierniewice bez wątpienia była największym rozczarowaniem ligi.
W czwartej kolejce piłkarze Pawłowskiego pojechali na teren „kopciuszka”. Orlęta Cielądz awansowały z Okręgu Skierniewickiego. 20 zwycięstw, 5 remisów i tylko jedna porażka, dały pewny awans do IV ligi graczom z małej mieściny, liczącej zaledwie ponad 1000 mieszkańców. Boisko na którym rozegrano mecz przypominało Orlik. Niestety w 22 minucie stało się coś czego nikt się nie spodziewał. Karp traci piłkę, gospodarze wyprowadzają szybki kontratak i niestety Lechia traci gola. Skrzypiec bez szans. Tomaszowski zespół gra bardzo słabo, ale jednak w doliczonym czasie gry Kubiak z Tonowiczem wypracowali akcję, która mogła uratować zespołowi jeden punkt. Niestety Kubiak fatalnie spudłował, mając tylko bramkarza przed sobą. Lechia ponosi drugą porażkę w sezonie, co więcej, zespół nie przypomina drużyny tylko zlepek indywidualności. Tonowicz nie potrafi udźwignąć ciężaru rozgrywania, a na boisku widać brak Szymczaka.
Jeżeli Lechia w Cielądzu zagrała słabo to co powiedzieć o meczu ze spadkowiczem III ligi – Pogonią Ekolog Zduńska Wola? Ewenementem jest to że Lechia gra jeszcze gorzej jak w meczu z beniaminkiem, a dzięki bramce Kubiaka w 89 minucie wygrywamy na prawdę trudne spotkanie. Skrzypiec bohaterem tego meczu. Jego pewne interwencje dały nam 3pkt. po słabej grze.
6 kolejka i Lechia gra kolejny mecz na własnym stadionie. Rywal to Boruta Zgierz. Bohaterem po raz kolejny Kubiak, który stał się „katem”. Popularny „Kozik” po kolejnym beznadziejnym meczu całej drużyny, wykazał się niesamowitym instynktem strzeleckim w końcówce rywalizacji. Kolejne 3pkt uratowane!
Po 6 kolejkach Omega Kleszczów niekwestionowanym liderem, bez straty punktów. Lechiści pną się w górę i walczą o miejsce premiowane awansem z drużyna WOY Bukowiec Opoczyński, oraz Zawisza Rzgów.
Na siódmy mecz ligowy w sezonie, piłkarze pojechali do Konstantynowa Łódzkiego. Zamykający tabelę zespół, w sezonie 2009/2010 zajął 4 miejsce w IV lidze z dorobkiem 71 punktów. 3 oczka więcej i konstantynowianie grali by o klasę wyżej. Lechia pewnie wygrywa 3:0 i powoli widać już ustabilizowaną formę zespołu. Coraz lepiej gra Król i Tonowicz, jednak temu drugiemu daleko jeszcze do optymalnej formy.
W między czasie rozpoczęła się walka o awans do Pucharu Polski. Lechia rozpoczęła swoje zmagania od IV rundy. PEUK Roka Piotrków Trybunalski okazał się niezbyt trudnym rywalem i po dwóch bramkach Nowackiego, jednej Chmielewskiego i Króla, Lechia może się cieszyć z awansu do kolejnego etapu tych rozgrywek.
W 9 kolejce Lechia pojechała z Rzgowa, gdzie piłkarzy czekało spotkanie o fotel wicelidera z Zawiszą Rzgów. Jeden cenny punkt i pozwolił realnie myśleć o zajęciu czołowej lokaty na koniec rundy jesiennej.
Jednak to co się stało cztery dni później przeszło do historii klubu. Po zwycięstwie 1:0 nad rezerwami ŁKS po raz pierwszy w historii objęliśmy fotel lidera.
Nie utrzymaliśmy go długo. Nie pomogły nawet zwycięstwa z Wartą Działoszyn i Widzewem Łódź. Omega Kleszczów tego sezonu była poza zasięgiem innych drużyn.
Rundę jesienną nasi piłkarze zakończyli porażką wyjazdową z KS Paradyż 0:2 i z dorobkiem 37 punktów pozycją wicelidera.
W przerwie zimowej z klubem pożegnała się dwójka szkoleniowców – Robert Chmielewski, oraz Krzysztof Pawłowski. Zarząd w dość kontrowersyjnych okolicznościach wybrał ich zastępcę, którym okazał się były piłkarz RKS Mariusz Kościsty.
W kadrze zespołu doszło także do kilku roszad personalnych. Do Lechii m.in. wrócili Daniel Lawerski, oraz Klaudiusz Ząbecki. Niestety kontraktu nie przedłużył Jakub Skrzypiec – nowa gwiazda zespołu.
Pierwszy mecz wiosną i Lechię prawdziwy szlagier, czyli wyjazd do Kleszczowa. Niestety w pierwszej połowie naszym katem ponownie okazał się Górski. Omega była lepszym zespołem na boisku, jednak w 94 minucie uśmiechnęło się do nas ogromne szczęście i po bramce samobójczej gracza Kleszczowa, wracamy z punktem.
26 marca miała miejsce inauguracja Rundy Wiosennej na Nowowiejskiej. Unia Skierniewice miała być chłopcem do bicia, ale nie była. Strzeliliśmy zaledwie jednego gola. Liczyły się jednak trzy punkty. Kolejne dwa spotkania to pechowa porażka z Włókniarzem Zgierz (0:1) na wyjeździe i Orlętami Cielądz u siebie (1:2). Przed meczem z Pogonią mieliśmy więc kolejną niespodziankę. Do kadry szkoleniowej wraca Pawłowski i Lechia wygrywa mecz na trudnym terenie z Pogonią Ekolog 1:0. Fatalny błąd bramkarz drużyny gospodarzy i piękna akcja Nowackiego uratowała nam trzy punkty w meczu „walki”.
Po ligowym weekendzie przyszła ligowa środa i powrót do Zgierza tym razem na mecz z Borutą. Dobra gra Bartka Jeske pozwoliła Lechii zdobyć trzy „oczka”. Jednak to co się stało w kolejnej potyczce to prawdziwa katastrofa. Przegrana na Nowowiejskiej ze słabym Konstantynowem dla kibiców było żenujące. Dla Kościstego oznaczało to pożegnanie z klubem. W meczu ze Strykowem drużynę prowadzi Pawłowski. Niestety ten pojedynek był także dla nas pechowy. W doliczonym czasie gry gospodarze strzelają gola. Na trybunach obiektu widzimy twarz Grzegorza Wesołowskiego. Kibice spekulują, i mają rację. Plotki okazują się być prawdą i to były szkoleniowiec ŁKSu poprowadzi Lechię w kolejnym meczu, a przeciwnik nie byle jaki bo Zawisza Rzgów wzmocniona nowymi dwoma rewelacyjnymi Brazylijczykami – Leandro, oraz De Almeida.
Przewaga gości w tym meczu była wyraźna. Na boisku szaleje De Almeida, ale jest nieskuteczny. Chachuła robi co może, aby powstrzymać napastnika Rzgowa. Mecz kończy się podziałem punktów 1:1. Złotego gola tuż przed końcem meczu zdobył Klaudiusz Król.
Wyjazd do Łodzi na mecz z rezerwami Łódzkiego Klubu Sportowego przyniósł sportowe odkupienie w postaci wygranej 4:0. Niestety na własnym stadionie nie potrafimy zwyciężać i remisujemy z Wartą Działoszyn 1:1.
22 maja gramy mecz z rezerwami Widzewa Łódź. Fantastyczne spotkanie kończy się wynikiem 6:4 dla zielono czerwonych. Dobry prognostyk przed meczem z WOY-em, w którym decydowały się losy walki o awans do III ligi. Przegrywający odpada.
Wspaniała atmosfera, wielu kibiców, geniusz Marcina Mireckiego i smutne twarze naszych piłkarzy oznaczają jedno – przegraliśmy. Skromnie, bo zaledwie 0:1, jednak tomaszowscy piłkarze doskonale zdawali sobie sprawę jakie konsekwencje ma ta porażka.
Bezbramkowy remis z Wieluniem na wyjeździe i pechowa porażka z Pajęcznem u siebie (1:2) dobiły wszystkich, ale sezon trzeba było dograć. Za mecz z wycofanymi z rozgrywek rezerwami SMS Łódź zgarnęliśmy trzy punkty.
Sezon zakończyliśmy grą u siebie z Paradyżem. Piłkarze zagrali na luzie i wygrali 3:1. Omega także mogła się cieszyć z awansu. Pozostała tylko jedna niewiadoma. Kto obok Kleszczowian awansuje wyżej.
WOY Bukowiec pojechał do Rzgowa i musiał wygrać. Remis w 32 kolejce z Konstantynowem sprawił iż Rzgów na finiszu wyprzedził zespół z Sobawin. Ku radości miejscowej publiczności, Zawisza pewnie wygrała 2:0 i to właśnie piłkarze tego zespołu mogli otworzyć zmrożone szampany.
Lechia ostatecznie z dorobkiem 62 punktów (19 zw. 5 r. 10 por.) kończy swój historyczny sezon czwartym miejscem w tabeli. Klasyfikację strzelców z dorobkiem 29 bramek wygrywa Hubert Górski z Kleszczowa, drugie miejsce zajmuje Marcin Mirecki (25 goli), a trzeci jest Michał Nowacki (18 goli).
Z ligą żegnają się rezerwy SMSu, oraz ŁKSu, Orlęta Cielądz, Boruta Zgierz i Włókniarz Konstantynów, Unia Skierniewice. Jednak IV liga to tak specyficzne rozgrywki. iż tak na prawdę do końca nie jest znany skład uczestników w przyszłorocznych zawodach.
My na pewno przystąpimy i bogatsi o doświadczenia będziemy jeszcze lepsi.

Lata 2011 - 2012

Do nowego sezonu IV ligi Lechia przystępowała z niedosytem po sezonie 2010/2011, gdzie awans zielono – czerwoni przegrali w ostatnich kolejkach. Lechia w swoim składzie ma kilku nowych zawodników, oraz trenera – Sławomira Majaka.

Pierwszy mecz sezonu, odbywał się na boisku w Moszczenicy, gdzie rywalem Lechii był beniaminek ligi Włókniarz. Miało być to spotkanie na dobry początek, które rozpoczęło by pewny marsz po III ligę. Niestety nieoczekiwanie zielono – czerwoni ulegli gospodarzom 1-0. Drużyna nie miała świeżości, a gra wyglądała mizernie. Następny mecz Lechia rozgrywała u siebie z kolejnym beniaminkiem Włókniarzem Pabianice, i miało to być spotkanie na przetarcie i zapomnieniu o 1 kolejce. Zielono – czerwoni znowu zawodzą, pada remis 1-1, który jest jak porażka. Po tym meczy ze stanowiskiem trenera żegna się Majak, a jego miejsce zajmuje mało znany, stawiający pierwsze kroki w trenerce Czarnogórzec Aleksander Maijć. Nowy trener swą przygodę rozpoczyna od pewnej wygranej w Skierniewicach z Sorento Zadębie 4-0. Kolejny mecz gramy u siebie, z KS Paradyż po bramce Dolota, Lechia wygrywa 1-0. Wyjazd do Zgierza w 5 kolejce na mecz z Borutą i nadzieja na kolejne 3 punkty. Mimo prowadzenia 2-1 do 80 minuty, mecz kończy się remisem 2-2. 6 kolejka to mecz z WKS Wieluń w Tomaszowie, zakończony zwycięstwem 1- o gospodarzy. 7 kolejka to wyjazd do Łodzi na spotkanie z Sms-em. Mecz kończy się wygraną lechistów 1-0 po strzale Polita w 90 minucie. Zwycięstwo wymęczone, ale 3 punkty nasze. 8 kolejka to spotkanie u siebie z Zawiszą Pajęczno. Zielono – czerwoni pokazali w końcu swój potencjał i zagrali wyśmienicie, pokonali pewnie gości 3-1. Następny mecz to wyjazd do Woy-a Bukowiec Opoczyński na derby regionu. Mecz przez niektórych uważany nie tylko o punkty ale wręcz o honor. Szlagier kończy się wynikiem 0-0. W kolejnym spotkaniu rywalem Lechii byli Zjednoczeni Stryków. Mecz kończy się pewnym zwycięstwem naszej drużyny 5-0. Lechia nowym liderem IV ligi. Pomimo fatalnego początku zielono – czerwoni w dalszej części sezonu nadrabiają stratę punktową. 11 kolejka to wyjazd do Zduńskiej Woli i mecz z miejscową Pogonią. Lechia ogrywa gospodarzy 5-0. 12 kolejka to mecz z Wartą Działoszyn, zakończony remisem bezbramkowym. 13 kolejka to wyjazd do Concordii Piotrków Trybunalskiego i wygrana 1-0. Następny mecz u siebie, znów 1-0 dla Lechii tym razem z Pilicą Przedbórz. Kolejny wyjazd do Zgierza na mecz z Włókniarzem i kolejne 1-0 naszej drużyny. 15 kolejka to mecz z Włókniarzem Konstantynów Łódzki, zakończony zwycięstwem 3-0 po hat- tricku Kubiaka. Ostatni mecz rundy to pojedynek z LKS Kwiatkowice, zakończony remisem 1-1. Lechia po pierwszej rundzie jest liderem z 4 punktami przewagi nad drugą drużyną.
Rundę rewanżową Lechia rozpoczyna meczem u siebie z Włókniarzem Moszczenica. Miał to być to rewanż za jedyną porażkę w sezonie. Połowicznie ,, zemsta ” się udała, nasza drużyna wygrała 1-0 , ale bohaterem meczu został Artur Holewiński. 18 kolejka to wyjazd do Pabianic na mecz z Włókniarzem. Lechia pewnie wygrywa 5-1. Zdaje się, że słaby pierwszy mecz rundy rewanżowej, to wypadek przy pracy. W 19 kolejce Lechia podejmuje Sorento, nasza drużyna po słabym meczu wymęcza 1-0. Następny mecz gramy na wyjeździe z KS Paradyż. Po bardzo słabym meczu Lechia ulega miejscowym 2-1. Mecz u siebie z Borutą Zgierz miał być przełamaniem naszej drużyny. Niestety po kolejnym bardzo słabym meczu Lechia remisuje 1-1. Z pełnymi obawami Lechia jedzie do Wielunia na mecz z wiceliderem. Zielono -czerwoni rozgrywają najlepszy mecz jako do tej pory w sezonie i pokonują na ciężkim terenie WKS 2-0. Kolejny mecz Lechia gra u siebie z Sms-em Łódź i pewnie zwycięża 3-0. Wyjazd do Pajęczna na mecz z Zawiszą, ma być kolejnym sprawdzianem naszej drużyny. Zielono – czerwoni ten test zdają, wygrywają pewnie 3-1. Kolejne spotkanie odbywa się w Tomaszowie, a Lechia podejmuje Woya Bukowiec. Po bardzo dobrej grze, gospodarze ogrywają przyjezdnych 2-0. Następnym przeciwnikiem Lechii są Zjednoczeni Stryków na własnym boisku. Zielono – czerwoni wygrywają 1-0. 22 kolejka to mecz z Pogonią Zduńska Wola i pewne zwycięstwo Lechii 6-0. 23 kolejka to wyjazd do wicelidera Warty Działoszyn i pewne zwycięstwo 2-0. Lechia zapewniła sobie po 21 latach awans do III ligi. Kolejny mecz to spotkanie u siebie z Concordią Piotrków Trybunalski. Kolejne pewne zwycięstwo naszej drużyny 2-0. Wyjazd do Chrzanowic na mecz z Pilicą Przedbórz, był nieudany. Lechia przegrywa 2-1. Kolejny mecz gramy u siebie z Włókniarzem Zgierz i pewnie wygrywamy 3-0. Następne 3-0 inkasujemy za walkower z Włókniarzem Konstantynów Łódzki. Ostatni mecz Lechia gra w Kwiatkowicach z tamtejszym LKS. Niestety Lechia przegrywa 2-0.
Lechia po 21 latach wraca do III ligi. Pewnie zielono – czerwoni wygrywają IV ligę. W 34 spotkaniach Lechia zdobywa 78 punktów, odnosząc 24 zwycięstwa, remisując 6 razy i przegrywając 4 -krotnie. Lechiści strzelili 67 bramek i tracąc zaledwie 15.

Lata 2013 - 2014

Sezon 2013/14 już za nami. Był to sezon pełen różnorakich emocji. Zawodnicy klubu RKS Lechia 1923 dostarczyli swoim kibicom oraz sympatykom zarówno chwil ogromnej radości, poczucia dumy z osiąganych rezultatów, szalonych zwrotów sytuacji na boisku, jak i normalnych w życiu każdego kibica momentów złości, smutku czy rozczarowania.

Rozgrywki te zapowiadały się naprawdę ciekawie, głównie z powodu dużej niepewności wszystkich zespołów co do ich dalszej przyszłości związanej z reorganizacją rozgrywek ligowych w naszym kraju. Od samego początku wszyscy zdawali sobie sprawę, że walka o każdy punkt będzie niezwykle zażarta i nikt nie odpuści. Zielono – czerwoni w meczu inauguracyjnym wypadli okazale i zrobili na wszystkich bardzo dobre wrażenie pokonując przy Nowowiejskiej Żyrardowiankę Żyrardów 4:1. Pierwsze pewne zwycięstwo dało Tomaszowianom wiatru w żagle. W następnych trzech ligowych potyczkach Lechia nie pozostawiła rywalom żadnych złudzeń zdobywając komplety punktów w lidze oraz gromiąc Stal Niewiadów w Pucharze Polski 6:0. Zwycięski marsz powstrzymała w 5 kolejce drużyna Broni Radom, której udało się bezbramkowo zremisować na naszym terenie. W następne dwa weekendy gier zielono – czerwoni zaliczyli komplet z Mazurem oraz podział punktów z Grodziskiem. Kolejnym rywalem w rozgrywkach Pucharu była Polonia Piotrków, która oddała mecz bez walki dając awans Lechii do dalszych gier. 8 kolejka była zimnym prysznicem na głowy zawodników, sztabu szkoleniowego oraz kibiców Lechii. Rezerwy GKS -u Bełchatów rozbiły nasz zespół 4:0. Następnie przyszedł bezbramkowy remis z Ursusem przed własną publicznością. W 10 serii nasi piłkarze przywieźli do Tomaszowa trzy punkty po pokonaniu 2:0 Zawiszy Rzgów, jednak potem znów zaliczyli wynik 0:0, tym razem z Kutnem. W 12 kolejce Tomaszowianie pojechali do Sulejówka zmierzyć swoje siły z rezerwami Legii Warszawa. Lechia rozegrała bardzo dobre i emocjonujące spotkanie pokonując faworytów ze stolicy 3:1. Ten dobry mecz nie rozpoczął niestety dłuższej passy zwycięstw, gdyż w następnych tygodniach piłkarze z Nowowiejskiej zremisowali z Mechanikiem Radomsko oraz ulegli Pilicy Białobrzegi 2:1 i Huraganowi Wołomin 0:1. W środku tygodnia zawodnicy i kibice poprawili sobie humory pokonując w pucharowym starciu LKS Lubochnię aż 7:0. Po kilku ciężkich tygodniach przyszedł mecz na boisku lidera w Sieradzu. Lechia po walce wywiozła jeden punkt nie dając się pokonać. Następne pucharowe starcie dało kibicom niemało emocji i zakończyło się zwycięsko dla zielono – czerwonych, którzy ograli Mechanika 3:2. W 17 kolejce w pokonanym polu Tomaszowianie zostawili Start Otwock, jednak nie potrafili przez dwa następne tygodnie zdobyć choćby punktu przegrywając w Kutnie oraz u siebie z Omegą Kleszczów w stosunku 0:1. Kolejka numer 20 choć teoretycznie już wiosenna rozegrana został jeszcze jesienią i nie była szczęśliwa dla nas. Wyjazd do Żyrardowa kompletnie nie wyszedł Lechii, która uległa 1:2. W ostatnim przed przerwą zimową meczu zielono – czerwoni pewnie 3:0 pokonali Sokół Aleksandrów i mogli spokojnie przygotowywać się do wiosennej batalii. W przerwie pomiędzy rozgrywkami 7 grudnia w sali kina “Włókniarz” odbyły się niezwykle uroczyste obchody z okazji 90 rocznicy powstania klubu piłkarskiego RKS Lechia 1923. W uroczystościach udział wzięli politycy, działacze, byli i obecni zawodnicy klubu oraz wierni kibice. Po kilku miesięcznej przerwie, grach sparingowych i zmianach w składzie 9 marca zielono – czerwoni wznowili rozgrywki ligowe sezonu 2013/14. W rundę wiosenną Tomaszowianie weszli z dużym impetem w czterech pierwszych kolejkach zgarniając 12 punktów. Wśród pokonanych znaleźli się : GKP Targówek, Widzew Łódź, Broń Radom, Mazur Karczew. Po bardzo dobry początku Lechia w następnych czterech grach nie zdobyła choćby jednego oczka. W między czasie na osłodę nasi piłkarze awansowali dalej w Pucharze Polski pokonując Zjednoczonych Stryków 4:0. Dnia 24.04. zarząd klubu podjął decyzję o zmianie szkoleniowca pierwszego zespołu. Aleksandara Majicia zastąpił Grzegorz Wesołowski. Nowa miotła zadziałała i w 30 kolejce Lechia przerwała pasmo ligowych porażek przywożąc trzy punkty z Wielunia. Zwycięska seria nie trwała długo, gdyż w następnych trzech spotkaniach zanotowaliśmy dwa remisy 1:1 z Legią oraz Mechanikiem i porażkę z Pilicą Białobrzegi. Choć w lidze Lechia grała w kratkę to w Pucharze regularnie pokonywała kolejnych rywali. W spotkaniu półfinałowym na szczeblu wojewódzkim zielono – czerwoni ograli Orlęta Cielądz 3:0. Końcówka sezonu w III lidze nie należała do łatwych i przyjemnych. Lechia pokonała Huragan Wołomin na wyjeździe, jednak potem przegrała z Warta Sieradz, zremisowała z Otwockiem 0:0, uległa MKS Kutno 0:1 oraz na zakończenie rozgrywek zaliczyła komplet punktów w spotkaniu z Omegą Kleszczów zajmując ostatecznie 8 miejsce w tabeli z dorobkiem 57 punktów. Nasi piłkarze strzelili 48 goli tracąc przy tym 37 . 11 czerwca na stadionie przy ulicy Nowowiejskiej Tomaszowianie stanęli przed szansą obrony Pucharu Polski na szczeblu województwa łódzkiego. Przeciwnikiem Lechii były rezerwy Widzewa Łódź. Po bardzo ciekawym i emocjonującym spektaklu zielono – czerwoni obronili trofeum kwalifikując się do centralnej części rozgrywek o Puchar Polski. 19 lipca nasz zespół w rundzie przedwstępnej spotka się z ekipą Pelikana Łowicz.

Lata 2014 - 2015

Za nami już kolejny sezon rozgrywek, w których Lechia prezentowała się w III lidze.

Głównym celem przed rozpoczęciem sezonu było zbudowanie drużyny, która w najbliższym czasie będzie walczyć o awans do grona II ligowców. Cel po części został zrealizowany. Wyklarowała się mocna grupa zawodników pod wodzą trenera, która z czasem grała coraz lepiej. Miniony sezon obfitował w mecze zarówno wzlotów jak i upadków co potwierdzają wyniki osiągane podczas całego sezonu. Dlatego też na koniec pozostaje spory niedosyt.

Inauguracją rozgrywek III ligi ł-m w Tomaszowie Mazowieckim był mecz Lechii z Sokołem Aleksandrów łódzki. Lechici prowadzeni przez Andrzeja Deca, zremisowali to spotkanie 1-1. W drugiej kolejce do Tomaszowa przyjechała Watra Sieradz, z zamiarem wywiezienia od nas trzech punktów, ale to Lechia ułożyła spotkanie po swojemu i pokonała gości 3-1. Wydawało się, że zawodnicy uzyskują już wyśmienitą formę, gdy w trzeciej kolejce nie dali rady pokonać Polonii i urwali tylko jeden punkt. Wyjazd do Warszawy na mecz z Targówkiem zaczął krótką porażkę naszej drużyny. Targówek pokonuje nas 2-0. Piąta kolejka to szczęśliwy, bezbramkowy remis ze Świtem. Następne dwie kolejki i dwie porażki. Punkty zostają kolejno w Łowiczu i Grodzisku Mazowieckim. Ósma i dziewiąta kolejka to wreszcie dwa zwycięstwa Lechitów. Kolejno z Siedlcami i Bronią Radom. Ursus W-wa nie pozwala za wiele ugrać Lechitą, ale cenny remis cieszy tym bardziej, że następne trzy kolejki uszczuplają nasz dorobek punktowy aż o dziewięć punktów. Doznajemy porażki z ŁKS, Omegą Kleszczów i Wieluniem. Gorycz porażki osładza nam 14 kolejka. Triumfalne zwycięstwo nad rezerwami Legii W-wa- 0-3. Przypomnijmy, że w owym meczu po stronie Legii grały takie gwiazdy Ekstraklasy jak: Kosecki i Saganowski. Podtrzymując dobrą passę Lechia na własnym terenie pokonuje Start Otwock 1-0. Także następny mecz z Pilicą Białobrzegi, który remisujemy, daje nadzieję na dobry występ przeciwko Radomiakowi Radom. Jednak to lider wywozi z Tomaszowa trzy punkty, pokonując Lechię 0-2. Rundę jesienną kończymy na trzynastej pozycji. Mogło być dużo lepiej, ale pozostała jeszcze runda rewanżowa.
Wiosnę Lechia zaczyna pod wodzą nowego trenera Dariusza Rogulskiego i od remisu z Aleksandrowem Łódzkim. Kolejno wspaniały mecz i wspaniała wygrana 0-3 z Wartą Sieradz. Wygraną cieszyliśmy się krótko, gdyż ŁZPN przyznaje Warcie walkowera. W meczu tym wystąpił Łukasz Matuszczyk, który nie odbył jeszcze całej kary za 4 żółte kartki- którymi został ukarany w rundzie jesiennej. Podłamani walkowerem Lechici ulegają na własnym terenie Poloni W-wa. Wycofany z rozgrywek GKP Targówek i walkower dla Lechii. 22 kolejka i następna strata punktów. Przegrywamy tym razem ze Świtem. 23 kolejka przynosi przełamanie i wiarę w Lechitów, gdyż wygrana z Pelikanem Łowicz, daje nadzieję na lepszą grę. Kolejny mecz i pechowy remis w Grodzisku. Podopieczni trenera D. Rogulskiego zdominowali grę w Grodzisku, jednak zabrakło skuteczności. Szkoda, bo wygrana poprawiłaby naszą pozycję w tabeli. 25 kolejka przynosi wygraną z Pogonią Siedlce, dając nadzieję i wiarę w naszych zawodników. Kolejne trzy kolejki to tylko trzy punkty. Jednak remis z ŁKS z wielkim wskazaniem na wygraną Lechitów. 29 kolejka to kolejny wygrany mecz. Lechia pokonuję Omegę Kleszczów. Znowu jest nadzieja na dobre wyniki. Wieluń wycofuje się z rozgrywek pucharowych oddając mecz walkowerem dla Lechii, jednak pokonując nas w rozgrywkach ligowych 1-0. Końcówka sezonu należy do Lechii. Znakomite zwycięstwo nad Legią 5-1. Lechici postrzelali sobie także w Otwocku pokonując miejscowy Start 0-4. Skromnie, ale zasłużenie pokonana również Pilica Białobrzegi. Wisienką całego sezonu była wygrana z liderem III ligi ł-m, Radomiakiem Radom 0-1. Była to najmniejsza kara dla Radomiaka, mimo iż Lechia grała w dziesiątkę po czerwonej kartce Prusinowskiego. Końcówka sezonu to znaczący awans Lechii. Kończymy cały sezon na ósmej pozycji.
Na zwieńczenie sezonu przyszedł czas na Finał Pucharu Polski na szczeblu województwa łódzkiego, w którym zmierzyły się ze sobą MKS Boruta Zgierz i RKS Lechia Tomaszów Mazowiecki. Lechia jechała do Zgierza w roli faworyta, po kolejny puchar i raczej mało kto zakładał inny scenariusz. W tomaszowskim zespole panował uzasadniony optymizm, który poparty był bardzo dobrymi występami na finiszu III ligi. Lechia w 4 ostatnich meczach odniosła komplet zwycięstw, zdobywając 11 bramek i tracąc zaledwie dwie. W ostatnim pojedynku na zakończenie sezonu, zespół pokonał niepokonanego na swoim terenie Radomiaka Radom, który po barażach awansował do II ligi. W pucharowym meczu RKS niestety nie przedłużył pięknej passy i zszedł z boiska pokonany przez znacznie niżej notowany zespół. Nie udało się więc zdobyć Pucharu Polski trzeci raz z rzędu. Żeby wyłonić zwycięzcę meczu, konieczna była seria rzutów karnych. Nie padły bowiem bramki w normalnym czasie gry a także w 30-minutowej dogrywce. Lechia w tym pojedynku miała bardzo dużo sytuacji do strzelenia gola, ale pod bramką przeciwników była bardzo nieskuteczna. Uwidoczniło się to również w egzekwowaniu jedenastek, w których skuteczniejsi okazali się Zgierzanie i wygrali mecz 4-3. Lechia na pewno tego meczu nie będzie dobrze wspominać i musi pogodzić się z porażką. Pozostał już teraz tylko wielki niedosyt. Po bardzo dobrej końcówce rundy Lechia dostała zimny prysznic i może już tylko myśleć o nowym sezonie. Co on ze sobą przyniesie dowiemy się już niedługo.