
W wyjazdowym meczu 21. kolejki Betclic I grupy III ligi piłkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki zremisowali z KS Wasilków 3:3 (1:0). Spotkanie było niezwykle trudne i miało szalony przebieg. Zielono-czerwoni trzykrotnie musieli gonić wynik, a decydującego gola strzelili w ostatniej akcji meczu w czwartej minucie doliczonego czasu gry.
KS Wasilków – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:3 (1:0)
Bramki: Arkadiusz Mazurek 20, Bartosz Milewski 73, Aliaksei Vatkevich 86 – Piotr Gębala 63, Daniel Chwałowski 85, Mateusz Kempski 90+4
Lechia: Marcin Żyła – Filip Becht (75. Maksym Rosiński), Marcin Orzechowski, Jakub Król, Krystian Kolasa – Filip Zawadzki (85. Igor Czapla), Daniel Chwałowski (85. Eryk Kaproń), Kamil Szymczak, Marcin Pieńkowski – Piotr Gębala, Mateusz Kempski.
Początek meczu był wyrównany, a obie drużyny starały się narzucić swój styl gry. Lechia próbowała budować akcje od tyłu i szukać okazji po atakach skrzydłami, natomiast gospodarze groźnie odpowiadali szybkimi kontratakami. W 20. minucie to właśnie zespół z Wasilkowa wyszedł na prowadzenie. Po jednej z akcji pod bramką Lechii do siatki trafił Arkadiusz Mazurek. Stracony gol nie podłamał zielono-czerwonych, którzy w kolejnych fragmentach częściej utrzymywali się przy piłce i starali się doprowadzić do wyrównania jeszcze przed przerwą. Mimo kilku prób brakowało jednak skutecznego wykończenia i pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gospodarzy.
Po zmianie stron Lechia ruszyła do odrabiania strat i w 63. minucie dopięła swego. Po jednej z akcji ofensywnych do wyrównania doprowadził Piotr Gębala, dając tomaszowianom nową energię do walki o komplet punktów. Spotkanie z każdą minutą nabierało tempa. W 73. minucie ponownie prowadzenie objęli gospodarze. Na listę strzelców wpisał się Bartosz Milewski. Lechia nie zamierzała się jednak poddawać. W 85. minucie do wyrównania doprowadził Daniel Chwałowski, a emocje sięgnęły zenitu. Radość zielono-czerwonych nie trwała jednak długo, bo minutę później gospodarze znów wyszli na prowadzenie po trafieniu Aliakseia Vatkevicha. Kiedy wydawało się, że trzy punkty zostaną w Wasilkowie, Lechia pokazała ogromny charakter. W czwartej minucie doliczonego czasu gry Mateusz Kempski skierował piłkę do siatki i ustalił wynik meczu na 3:3. Po niezwykle emocjonującym spotkaniu zielono-czerwoni wracają z Wasilkowa z cennym punktem, pokazując determinację i walkę do ostatniego gwizdka.
Sędziował: Błażej Głowacki (Reszel)
