
Nie udało się sprawić niespodzianki piłkarzom Lechii Tomaszów Mazowiecki. Zielono-czerwoni zremisowali w domowym meczu 22. kolejki Betcic I grupy III ligi Warcie Sieradz 1:1 (1:1). Podopieczni trenera Bartosza Grzelaka mimo ambitnej walki i kilku niezłych okazji nie byli w stanie strzelić zwycięskiego gola i pokonać wicelidera.
Lechia Tomaszów Mazowiecki – Warta Sieradz 1:1 (1:1)
Bramki: Piotr Gębala 7 – Bartłomiej Kręcichwost 33
Lechia: Marcin Żyła – Maksym Rosiński, Marcin Orzechowski, Piotr Gębala, Kamil Szymczak (73. Filip Zawadzki), Marcin Pieńkowski, Jakub Król, Daniel Chwałowski, Krystian Kolasa – Oliwier Dubicki (59. Jakub Garnysz), Bartosz Bogus (87. Mariusz Rybicki).
Spotkanie rozegrane na boisku ze sztuczną nawierzchnią przy ulicy Nowowiejskiej 5/7 rozpoczęło się od dość odważnej gry zespołu z Sieradza, który już w pierwszych minutach próbował przedostać się pod bramkę gospodarzy długimi podaniami. Lechia szybko jednak opanowała sytuację i zaczęła szukać swoich okazji w ataku. Przełomowy moment pierwszej połowy nastąpił w 7. minucie. Zielono-czerwoni przerwali jedną z akcji Warty i natychmiast ruszyli z kontrą. Piłka trafiła w pole karne do Piotra Gębali, który zdecydował się na efektowne uderzenie z woleja po dośrodkowaniu Daniela Chwałowskiego. Futbolówka wpadła do siatki i gospodarze objęli prowadzenie. Stracony gol pobudził zespół gości do bardziej zdecydowanej gry. Warta coraz częściej pojawiała się w okolicach pola karnego Lechii, a groźne próby oddawali m.in. Artur Sójka czy Bartłomiej Kręcichwost, jednak defensywa gospodarzy radziła sobie z tymi sytuacjami. Lechia odpowiadała kontratakami i po jednym z nich była bliska podwyższenia prowadzenia, lecz w ostatniej chwili obrońcy Warty zdołali wybić piłkę. W 33. minucie przyjezdni doprowadzili jednak do wyrównania. Po przechwycie piłki Piotr Mielczarek wyłożył futbolówkę Bartłomiejowi Kręcichwostowi, który mocnym, płaskim strzałem pokonał bramkarza Lechii i ustalił wynik pierwszej części spotkania na 1:1. Do przerwy obie drużyny stworzyły jeszcze kilka sytuacji, jednak wynik nie uległ już zmianie.
Po zmianie stron mecz nadal był wyrównany, a gra toczyła się głównie w środku pola. Warta próbowała budować akcje skrzydłami, natomiast Lechia stawiała na szybkie przejścia do ataku. Już na początku drugiej części gospodarze oddali groźny strzał z ostrego kąta, który przeleciał nad bramką. Z czasem inicjatywę zaczęła przejmować Lechia, która coraz częściej gościła pod polem karnym rywali. Zielono-czerwoni kilkukrotnie próbowali szczęścia uderzeniami z dystansu, jednak brakowało im precyzji. Warta również potrafiła zagrozić bramce gospodarzy. W jednej z kontr Jakub Piela oddał groźny strzał z ostrego kąta, który bramkarz Lechii zdołał obronić nogą. Końcówka spotkania była bardzo nerwowa. Nie brakowało w niej przerw w grze spowodowanych faulami oraz zmianami w obu zespołach. W ostatnich minutach oba zespoły próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Piłkarze Warty oddawali strzały z dystansu, a gospodarze odpowiedzieli kilkoma próbami zza pola karnego. Żadna z tych akcji nie przyniosła jednak rozstrzygnięcia. Ostatecznie po czterech doliczonych minutach sędzia zakończył spotkanie, a mecz zakończył się remisem 1:1.
Żółte kartki: Krystian Kolasa (Lechia)
Sędziował: Adam Sekuterski (Łódź)
Widzów: 387
