
Nie na spotkanie ligowe, ale po awans do półfinału okręgowego Pucharu Polski do Bełchatowa w środowe popołudnie udadzą się piłkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki. Podopieczni trenera Bartosza Grzelaka w ramach ćwierćfinału zagrają przy Sportowej 1 z GKS. Nie ma co ukrywać, że wbrew pozorom w cale nie będzie to łatwa przeprawa.
GKS Bełchatów – Lechia Tomaszów Mazowiecki – 14 października (środa) godzina: 15:00 (Stadion Miejski w Bełchatowie, ul. Sportowa 3)
Będzie to trzecie pucharowe starcie pomiędzy zielono-czerwonymi a Brunatnymi w ostatnich kilku latach. W dwóch poprzednich konfrontacjach górą byli lechiści, ale oba spotkania odbyły się w Tomaszowie Mazowieckim. Lechia wygrała wtedy 2:0 i 4:0. Po raz pierwszy mecz okręgowego Pucharu Polski odbędzie się w Bełchatowie. Na tym trudnym terenie podopieczni trenera Bartosza Grzelaka nie potrafili jeszcze wygrać. Pucharowe starcie wydaje się do tego być doskonałą okazją.
Po nieoczekiwanym spadku GKS z Betclic I grupy III ligi nic nie wskazuje na to, żeby klub z Bełchatowa szybko do niej powrócił. Brunatni po dwunastu rozegranych meczach IV ligi łódzkiej mają na koncie 14 punktów i zajmują dwunaste miejsce w ligowej tabeli. Strata punktowa do liderującego RKS Radomsko, z którym bełchatowianie przegrali w ostatniej kolejce wynosi aż 20 punktów, a przewaga nad strefą spadkową wynosi zaledwie dwa oczka.
O awansie do półfinału zadecyduje tylko jedno spotkanie. W przypadku remisu w regulaminowym czasie gry, nie będzie dogrywki tylko od razu przeprowadzony będzie konkurs rzutów karnych. Zwycięzcy meczów ćwierćfinałowych uzyskają promocję do decydującej fazy, w której powalczą o przepustkę do zmagań wojewódzkich, w których znajdą się po dwie najlepsze drużyny z czterech delegatur (łódzkiej, piotrkowskiej, sieradzkiej i skierniewickiej).
